Rozpoznanie przed startem
Zanim wyjedziemy w teren, ustalamy adresy, pojazdy i typowy rytm dnia. Dzięki temu nie płacisz za godziny zmarnowane na czekanie w złym miejscu.
Obserwacja to najstarsza i wciąż najskuteczniejsza metoda pracy detektywa. Dokumentujemy, gdzie dana osoba naprawdę bywa, z kim się spotyka i co robi w czasie, o którym mówi co innego — tak, żeby nawet się nie zorientowała. Pierwsza rozmowa nic nie kosztuje.
Obserwacja nie jest po to, żeby kogoś nastraszyć. Jest po to, żeby zamienić Twoje „wydaje mi się" w zapis konkretnych zdarzeń z datą i godziną.
Jeśli któraś z tych sytuacji jest Twoja — zadzwoń. Powiemy wprost, czy obserwacja coś tu da, czy szkoda pieniędzy.
Obserwacja to nie „jeżdżenie za kimś". To zaplanowana czynność, która ma dać konkretny, obronny materiał.
Zanim wyjedziemy w teren, ustalamy adresy, pojazdy i typowy rytm dnia. Dzięki temu nie płacisz za godziny zmarnowane na czekanie w złym miejscu.
W mieście, na trasie, przy zakładzie pracy. Pracujemy tak, żeby nie zwracać uwagi — również gdy obserwowany jest wyczulony po wcześniejszych próbach rodziny.
Materiał z datą, godziną i lokalizacją, opisany tak, żeby dało się go osadzić w czasie i miejscu bez dopowiadania.
Jedno zdarzenie to przypadek. Kilka takich samych zdarzeń w podobnych godzinach to schemat — i dopiero to realnie waży w postępowaniu.
Kim są osoby, z którymi obserwowany się spotyka, do kogo należą pojazdy, gdzie faktycznie mieszka i pracuje.
Zamykamy sprawę dokumentem, który przyjmuje sąd, ZUS albo pracodawca — zależnie od tego, do czego materiał ma posłużyć.
Masz sprawę, która nie pasuje do żadnego punktu? Zadzwoń. Powiemy, czy da się ją poprowadzić.
600 984 611
Obserwacja · materiał własny
Zestaw, z którym można coś zrobić: pójść do sądu, do pełnomocnika, do działu kadr — albo świadomie odpuścić, bo widać, że sprawy nie ma.
Rytm dnia obserwowanej osoby zmienia się z tygodnia na tydzień, a nagrania z monitoringu bywają nadpisywane po kilkunastu dniach. Zadzwoń i sprawdź, czy w Twojej sprawie warto ruszać teraz — rozmowa nic nie kosztuje.
Bezpłatnie · bez zobowiązań · z zachowaniem pełnej dyskrecji
Wiesz z góry, ile godzin kupujesz i czego się po nich spodziewać. Bez „to się okaże w trakcie".
Opowiadasz, co chcesz ustalić. Słyszysz, czy obserwacja jest tu właściwym narzędziem — czasem taniej i szybciej działa zwykłe ustalenie.
Ustalamy dni, przedziały godzinowe i maksymalny budżet. Rozszerzenie zakresu zawsze wymaga Twojej zgody.
Realizujemy obserwację i dokumentujemy przebieg. Dostajesz informację po każdym dniu pracy, w uzgodniony sposób.
Zbieramy wszystko w jeden dokument z materiałem zdjęciowym i wnioskami o powtarzalności zachowań.
Obserwacja rozlicza się czasem pracy w terenie i dojazdami. Dlatego zawsze ustalamy limit — żebyś wiedział, ile maksymalnie wydasz, zanim cokolwiek się zacznie.
Ustalona z góry liczba godzin w konkretnych dniach. Najczęstszy wybór, gdy chcesz sprawdzić jedną konkretną hipotezę.
Kilka dni pracy rozłożonych tak, żeby uchwycić schemat. Rozliczana godzinowo, z limitem, którego nie przekraczamy bez zgody.
Obserwacja plus ustalenia towarzyszące: adresy, pojazdy, osoby. Jeden budżet, jeden raport końcowy.
Zawsze bez wyjątku: bezpłatna pierwsza rozmowa i wycena · limit godzin ustalony na piśmie · dojazdy wliczone w budżet z góry.
Tak, jeśli prowadzi ją licencjonowany detektyw w granicach ustawy o usługach detektywistycznych. Obserwacja odbywa się w przestrzeni publicznej i nie może naruszać miru domowego ani tajemnicy korespondencji.
Detektyw nie zakłada podsłuchów, nie wchodzi na cudzą posesję i nie uzyskuje dostępu do cudzych urządzeń. Właśnie dlatego zebrany materiał można wykorzystać w postępowaniu.
To zależy od tego, co chcesz wykazać. Sprawdzenie jednego konkretnego wieczoru to zwykle kilka godzin. Wykazanie powtarzalnego schematu wymaga zwykle kilku dni rozłożonych w czasie.
Na pierwszej rozmowie podajemy realny widełkowy zakres, a potem ustalamy sztywny limit, którego nie przekraczamy bez Twojej zgody.
Praca jest prowadzona tak, żeby do tego nie doszło — to warunek skuteczności, nie kwestia uprzejmości.
Ryzyko rośnie, gdy ktoś wcześniej próbował śledzić na własną rękę i został zauważony. Powiedz nam o tym na starcie: zmieniamy wtedy sposób prowadzenia czynności.
Tak, o ile charakter sprawy i warunki w terenie na to pozwalają. Materiał przekazujemy opisany, z datą i godziną, w formie możliwej do załączenia do akt.
Czasem wartościowsze od nagrania jest samo zestawienie dat i miejsc — bo pokazuje schemat, a nie pojedyncze zdarzenie.
Tak, jeżeli ma to uzasadniony cel — na przykład podejrzenie wykorzystywania zwolnienia lekarskiego niezgodnie z przeznaczeniem, pracy dla konkurencji albo wynoszenia mienia.
Zakres zawsze ustalamy tak, żeby dotyczył sfery zawodowej i konkretnego podejrzenia, a nie życia prywatnego pracownika.
Tak. Na co dzień pracujemy w Turku, Koninie, Kaliszu, Kole, Łodzi, Wrześni, Sieradzu, Słupcy i Poddębicach, a sprawy prowadzimy w całej Polsce.
Przy obserwacji poza naszym terenem dojazdy wliczamy w budżet z góry, żeby nie było niespodzianek na fakturze.
Obserwacja rzadko jest jedyną czynnością w sprawie. Zobacz, co często idzie z nią w parze.
Ustalamy z kim, gdzie i jak często — z dokumentacją, która waży przy rozwodzie z orzeczeniem o winie.
Zobacz usługęDłużnik, świadek, bliski, z którym urwał się kontakt, skradzione auto. Szukamy dalej, niż sięga rodzina.
Zobacz usługęSprawdzamy, czy firma ma z czego zapłacić — zanim wydasz towar albo podpiszesz kontrakt.
Zobacz usługęNie musisz wiedzieć, ile godzin potrzeba ani jak to nazwać. Wystarczy, że opiszesz sytuację — resztę policzymy my. Odezwiemy się w ciągu 24 godzin roboczych.