Analiza tego, co już masz
Stare adresy, numery, zdjęcia, nazwiska znajomych, miejsca pracy. Zaczynamy od uporządkowania informacji, które rodzina zwykle ma, ale nie umie połączyć.
Media społecznościowe, stare adresy, znajomi znajomych — w pewnym momencie rodzina wyczerpuje możliwości. My zaczynamy tam, gdzie one się kończą: od ustalenia aktualnego miejsca pobytu, pracy i sytuacji osoby poszukiwanej. Pierwsza rozmowa nic nie kosztuje.
Poszukiwania to nie tylko sprawy zaginięć. Równie często chodzi o kogoś, kto po prostu nie chce być znaleziony — bo ma dług, bo unika sądu albo bo zerwał kontakt.
Im wcześniej zaczynamy, tym więcej tropów jest jeszcze świeżych. Zadzwoń i sprawdź, czy w Twojej sprawie jest od czego zacząć.
Poszukiwania to praca na tropach, nie magia. Poniżej realne czynności, z których składa się taka sprawa.
Stare adresy, numery, zdjęcia, nazwiska znajomych, miejsca pracy. Zaczynamy od uporządkowania informacji, które rodzina zwykle ma, ale nie umie połączyć.
Sprawdzamy tropy w terenie i w dostępnych legalnie źródłach. Efektem jest konkretny adres albo miejsce, w którym osoba faktycznie przebywa.
W sprawach o alimenty i długi to często ważniejsze niż sam adres — bo to od tego zależy skuteczność egzekucji.
Nie kończymy na informacji „prawdopodobnie tu mieszka". Potwierdzamy obecność osoby, żebyś nie wysyłał pisma w próżnię.
Skradzione i ukrywane samochody, maszyny, sprzęt leasingowany. Ustalamy miejsce postoju i osoby, które nim dysponują.
Gdy chodzi o rodzinę, informacji nie przekazujemy w sposób, który mógłby komuś zaszkodzić. Ustalamy z Tobą, co dalej — czasem lepiej nie robić nic.
Masz tylko imię i stary adres? To często wystarczy, żeby zacząć. Zadzwoń.
600 984 611
Akta sprawy · materiał własny
Informację, z którą można coś zrobić: doręczyć pismo, skierować egzekucję, wezwać świadka albo po prostu odetchnąć, że ktoś żyje i ma się dobrze.
Świadkowie się wyprowadzają, sąsiedzi zapominają, monitoring jest nadpisywany. Zadzwoń i powiedz, co masz — po tej rozmowie będziesz wiedzieć, czy sprawa ma jeszcze punkt zaczepienia.
Bezpłatnie · bez zobowiązań · z zachowaniem pełnej dyskrecji
Nie musisz mieć kompletu informacji. Wystarczy to, co zostało — resztę ustalamy my.
Opowiadasz, kogo szukasz i dlaczego. Mówimy wprost, czy sprawa rokuje i od czego zaczniemy.
Ustalamy zakres poszukiwań, teren i maksymalny koszt. Dostajesz to na piśmie przed startem.
Sprawdzamy źródła i tropy w terenie. Informujemy Cię, gdy pojawia się coś istotnego — nie po miesiącu ciszy.
Przekazujemy potwierdzone ustalenia w formie, którą można wykorzystać w sądzie, u komornika albo po prostu w rodzinie.
Poszukiwania wyceniamy zakresem, a nie „na oko". Jeśli po pierwszej rozmowie widać, że sprawa nie rokuje, powiemy to od razu — zanim wydasz złotówkę.
Najczęstsze zlecenie: ustalenie aktualnego miejsca zamieszkania konkretnej osoby. Stała cena za konkretny efekt.
Pakiet pod egzekucję i sprawy alimentacyjne — bo sam adres często nie wystarcza, żeby odzyskać pieniądze.
Poszukiwania wymagające pracy w terenie i w kilku miejscowościach, z potwierdzeniem obecności i raportem.
Zawsze bez wyjątku: bezpłatna pierwsza rozmowa i wycena · budżet na piśmie przed startem · uczciwa informacja, gdy sprawa nie rokuje.
Zwykle wystarczy imię i nazwisko oraz cokolwiek dodatkowego: przybliżony wiek, ostatni znany adres, miejscowość, nazwisko rodowe, zdjęcie, dawne miejsce pracy albo imiona znajomych.
Im więcej podasz na starcie, tym krócej trwa sprawa — a więc tym mniej kosztuje. Ale brak części danych nie przekreśla poszukiwań.
Tak. Zgłoszenie zaginięcia na policję i zlecenie detektywowi wzajemnie się nie wykluczają — to dwa równoległe tory.
Detektyw ma czas i możliwość pracować nad jedną sprawą intensywnie, co bywa istotne zwłaszcza wtedy, gdy zaginięcie nie kwalifikuje się jako pilne.
Zakres przekazywanych informacji zależy od celu sprawy i przepisów o ochronie danych. Inaczej wygląda to przy dłużniku, a inaczej przy dorosłym członku rodziny, który świadomie zerwał kontakt.
W sprawach rodzinnych często najlepszym rozwiązaniem jest ustalenie, że osoba żyje i jest bezpieczna, oraz przekazanie jej informacji, że rodzina jej szuka — bez ujawniania adresu.
Część spraw zamyka się w kilka dni, zwłaszcza gdy osoba nie ukrywa się celowo. Sprawy, w których ktoś świadomie zaciera ślady, potrafią trwać kilka tygodni.
Na pierwszej rozmowie podajemy realny przedział, a nie obietnicę „znajdziemy w 48 godzin".
Tak. Ustalamy miejsca postoju, osoby dysponujące pojazdem i okoliczności, w jakich się tam znalazł.
W takich sprawach liczy się czas — im szybciej zaczniemy, tym większa szansa, że pojazd nie zdążył zmienić stanu albo trafić za granicę.
W uzasadnionych przypadkach tak, we współpracy z partnerami zagranicznymi. Najczęściej dotyczy to spraw alimentacyjnych i spadkowych.
Zakres i koszt takiej sprawy zawsze ustalamy indywidualnie przed startem.
Odnalezienie osoby to często dopiero pierwszy krok. Zobacz, co robimy dalej.
Ustalamy, z czego realnie ściągnąć pieniądze, zanim egzekucja zostanie umorzona „z braku majątku".
Zobacz usługęDokumentujemy, gdzie dana osoba naprawdę bywa i z kim — tak, że nawet się nie zorientuje.
Zobacz usługęBadanie z akredytowanym laboratorium zamyka temat pokrewieństwa wynikiem, nie domysłem.
Zobacz usługęWystarczy imię, nazwisko i to, co jeszcze pamiętasz. Po pierwszej rozmowie będziesz wiedzieć, czy sprawa ma punkt zaczepienia i ile może kosztować.